WYPRAWA ROWEROWA
Jak się przygotować..FIZYCZYNIE
Click Here
WYPRAWA ROWEROWA
Jak się przygotować.. MENTALNIE
Click Here
WYPRAWA ROWEROWA
Jak się przygotować.. SPRZĘTOWO
Click Here
Previous
Next

DLACZEGO E-BIKE.

Rower wyprawowy elektryczny Carpatia

 Przedostatni etap trasy Białystok – Rybnik, 1650 km,  lipiec / sierpień 2022.

Słowo wstępne.

   Do napisania tego artykułu skłoniły nas częste pytania jakie padają podczas rozmów w terenie, czy u nas w warsztacie/sklepie….” ..dlaczego elektryk..” ..” …nie psuje to frajdy?”.  Jak i opinie : ” coś pomiędzy wózkiem inwalidzkim a balkonikiem dla seniorów „, ” parę to trzeba mieć w nogach, a nie silniku..” , ” ..a ja to się wolę zmęczyć ..”
   Poświęciliśmy więc trochę czasu by przedstawić nasz ( i tysięcy innych użytkowników ) punkt widzenia na zjawisko elektryfikacji .
W punktach przedstawiamy potencjalne zalety ( materiał został  podzielony na kilka publikacji ):
 
1. REAKTYWACJA SENIORÓW
Wybraźcie sobie sympatyczną parę ..ON 65..ONA 60.. Ochoty do życia po uszy, a sił ..? No cóż.. różnie bywa. Dwa rowery w piwnicy / garażu, niby można się gdzieś wybrać, ale na ile wystarczy sił ? Jakim ogranicznikiem jest obawa o zdrowie, „ czy dam radę wrócić”, czy nie będzie trzeba prosić kogoś o pomoc i zabranie samochodem z trasy, na którą przeceniło się siły ? A ileż można jezdzić „wkoło komina”, te 20 km które są w stanie przejachać z pełnym komfortem psychicznym i fizycznym…dodajcie do tego faktyczne zagrożenie dla zdrowia, gdyby podjęli próbę wyprawy na zwykłych rowerach, w upale, bez dokładnej świadomości, gdzie leży granica zdrowego rozsądku..
A teraz na arenę wprowadźmy e-bajki… Nie muszą być szalenie mocne/ szybkie/ fikuśne.. Wystarczy że nie będą zbyt ciężkie, by można je było wzglednie łatwa wtargać po schodach, jak się gdzieś po drodze trafią. Najważniejsze, by gwarantowały z 150 km zasięgu. I nagle algorytm możliwości rośnie dziesięciokrotnie..
Wyobraźcie sobie jakiś długi, względnie pogodny weekend..ONA i ON przygotowują się do ( z ich punktu widzenia ) niesamowitej wyprawy .ONA przygotowuje kanapki i kawę do termosu, ON po raz 5ty sprawdza ciśnienie w oponach i czy wszystko jest dobrze rozmieszczone w sakwach…ONA poraz setny pyta, czy nic nie zapomniał zapakować ..
No i ruszają …np Rybnik – Wisła, cel : camping, nazwijmy go umownie ” X”. Wyjechali wcześnie rano, więc mają na to cały dzień… Niespiesznie, po drodze dwa śniadania, dwie ” kawy”, pierdyliard fotek typu „totutotam/taksobie”… Niby nic..a co by robili bez możliwości jaką
dają im e-bajki ? Spacer po mieście ? Wypad do żabki na zakupy ?
Mniejsza z tym..
Jadą bez stresu że nie dotrą, w 12 godzin są w stanie przejechać 200km, a do zrobienia mają może z 75..
Pod wieczór docierają na camping..mała sprzeczka : co najpierw , kolacja, czy rozkładanie namiotu ..wypracowany kompromis..ONA przygotowuje kolacje, on walczy z namiotem..
Wieczorem małe ognisko..
Dzień drugi…
Dzień trzeci ..
Powrót .
Przez rok jest co opowiadać znajomym i rodzinie ..
I tak co tydzień…co dwa ..co miesiąc..gdy tylko najdzie ochota.
Zamiast przesiadywać w przychodni i zanudzać lekarza – ruch, słońce, przygoda i endorfiny leczą, zupełnie przy okazji…
2. AKTYWACJA LUDZI NIEUSPORTOWIONYCH.
Temat rzeka ..widzicie co się wyprawia..całe rzesze młodych ludzi z nosami w smarfonach i przy komputerach całe dni i noce ..Oczywiście jest pewien odsetek osób którym rodzice czy otoczenie zakorzeniło miłość do ruchu i obcowania z ” światem zewnętrznym”, i tych nie trzeba naprawiać. Jednak typowy młody człowiek XXI wieku ( przez młodych rozumię : od nastolatka po 20kilka ), ma kiepską kondycję, nie bardzo wie co z sobą w dziedzinie sportu można zrobić ( oprócz ewentualnie siłowni )… I jak go tu zachęcić do ruchu, nie ryzykując że zniechęci się wysiłkiem / zmęczeniem nieadekwatnym do efektów , korzyści, frajdy.. i znów na arenę wpuszczamy e-bajki. Zamiast 10 km na początku, które ktoś zupełnie nie przyzwyczajony do rowerowego wysiłku może względnie komfortowo przejechać , moze zrobić trasę rzędu 50..60..70km.. wysiłek od siebie i tak da, ale będzie też miał frajdę .Raz, że ” fajny gadżet „, pierdyliard apek można zainstalować, które śledzą, rejestrują, doradzają, nawigują… A dwa, że ” kawał świata objechane „, i to szybko i ciekawie ..
I tak dzień po dniu, nawet nie zauważa że na wyświetlaczu jest info, że już tylko 100 Wat silnik dokłada przy 35 / h, a nie 250W jak na początku… rosną dystanse, prędkości, „wkład własny” . Przyjemnie/ bezboleśnie/ motywująco.
A że trochę oszukańcze to jest ? Że to metoda a’la ” kija i marchewki „, gdzie marchewki cały wór, a kija prawie wcale ?? Ok, ale to działa .. jeżdżą, oddychają pełnymi płucami, łapią wiatr w skrzydła ..
Ja tu nie widzę wad ….ale może mam stronnicze spojrzenie …
3. FRAJDA CODZIENNA WBREW ZMĘCZENIU…
No cóż, świat jeszcze tak całkiem idealny nie jest.. pracować trzeba, i to czasami ciężko. Bywa tak, że po całym dniu zajęć zawodowych, energii zostaje niewiele, i takie dni są z rowerowego punktu widzenia stracone. Może tylko ja tak mam, ale często po prostu nie mam ochoty na kolejny duży wysiłek , ” pot i krew”, albo przejażdżkę rzędu kilkunastu kilometrów, bo na tyle wystarczy sił / czasu. W na „elektrofurze” wyskakuję nawet na 50..70 km dla samej frajdy czucia wiatru i widoków na trasie…ok, …
w takie dni mocno ( z punktu widzenia rowerowych tradycjonalistów ) ” oszukuję”, niby kręcę, ale to napęd robi 80% roboty… Ale spędzam czas, w swój ulubiony sposób – NA ROWERZE ..
A na analogu po prostu by mi się nie chciało …
( czas na gwizdy …)
Temat jest tak obszerny, że mógłby się stać nudny, podany w jednym kawałku.
Więc ..CDN .
Będę Was zanudzał małymi fragmentami mojej wzruszającej opowieści dlaczego e-bajki, w nie analog, jeszcze przez kilka publikacji..

Przygotowanie fizyczne.

  Już na wstępie być może Was zaskoczymy – do uprawiania turystyki rowerowej w wydaniu elektrycznym, nie jest potrzebna jakaś super kondycja fizyczna.

  W skrajnym więc przypadku, możecie wstać prosto od korporacyjnego biurka, czy od kasy w markecie, i wyruszyć w świat… Jakim cudem zapytacie? Ano takim, że rowery elektryczne, zwłaszcza te budowane przez nas, dają wam prawo decydowania w każdym momencie, ile własnej energii fizycznej musicie, lub macie ochotę dać od siebie, a w jakim zakresie ma was wspomóc, lub wręcz w pewnych sytuacjach, całkowicie wyręczyć napęd elektryczny.  Budzi to oczywiście wciąż sporo kontrowersji wśród wrogów rowerów elektrycznych, ale tylko wśród tych, którzy jeszcze nie spróbowali.  

mapy.cz

Wykres „profil wysokościowy” z aplikacji mapy.cz – bardzo trudna ocena rzeczywistego stopnia trudności trasy.

mapy.cz

Wykres profilu wysokości  z trasy Szczawnica – Maków Podhalański, z aplikacji Garmin Conect, trasa zarejestrowana przez Garmin Fenix 6.

Przygotowanie mentalne.

Planowanie tras.

mapy.cz

Zoomowanie wykresu z Garmin Conect poszczególnych odcinków trasy ujawnia rzeczywistą skalę trudności, z jakimi się musimy zmierzyć na trasie.

 Krzywa wysokości, zjazd do Rabki od strony Nowego Targu, przez Rdzawkę.

Aplikacje do nawigowania.

Sprzęt do nawigowania.

Rower wyprawowy elektryczny Carpatia

CARPATIA  w swoim żywiole i „środowisku naturalnym”… odcinki po 100 i więcej kilometrów tras mieszanych, leśnych, szutrowych i polnych, z przyczepą o wadze 30kg, podczas wyprawy – 1700km z Białegostoku do Rybnika.

mapy.cz

Analiza trasy na podstawie linii – poziomic, jakie są na mapach turystycznych w aplikacji  mapy.cz

Sprzęt do rejestracji trasy.

Przygotowanie roweru.

mapy.cz

  Carpatia na górskim odcinku trasy przez szczyty Pienin.

mapy.cz

  Carpatia na górskim odcinku trasy przez szczyty Pienin.

Z przyczepą czy bez.